Poniedziałek 14 czerwca był w szkole biało – czerwony. Wszak nie codziennie nasza piłkarska reprezentacja gra w Mistrzostwach Europy. Kibicowaliśmy na całego już długo przed meczem, bo już od 8.00, a w strojach uczniów, nauczycieli i pracowników szkolnej administracji dominowały tylko dwie słuszne barwy: biel i czerwień. Było głośno (jak to wśród kibiców), było mnóstwo emocji (przedmeczowa adrenalina z wolna uderzała w kibicowskie serca), a najważniejszym tematem wszelkich rozmów był tylko MECZ.
Szczególne podziękowania (ale takie naprawdę SZCZEGÓLNE) należą się wszystkim (ale tak naprawdę WSZYSTKIM) uczniom, rodzicom (bo to przecież oni zadbali o biało – czerwoną „stylówkę” swoich pociech) oraz nauczycielom klas 0 – III. W okularach, z lupą przy oku, czy z mikroskopem w dłoniach, trudno było dostrzec choćby jednego ucznia czy nauczyciela 0 - III, który w poniedziałek nie wyglądał jak rasowy kibic reprezentacji Polski. Może nie zawsze rozmiarami, ale jesteście wielcy (ale tak naprawdę WIELCY). Oczywiście, może i Polacy przegrali ze Słowacją – w sporcie porażka dość często się zdarza, ale Wy na pewno wygraliście. Pokazaliście co znaczy jedność, co znaczy patriotyzm, co znaczy Siódemka. Kibicowskiego oręża nie składamy – przecież już w sobotę i kolejną środę gramy z Hiszpanią i Szwecją. Kto wygra mecz ?!!!
Kamil Konopka