Krem i serce to dwa skojarzenia towarzyszące mikołajkowej zbiórce na rzecz chorego Filipa. Bo to przecież pierniki w popularnym kształcie, a krem na ciastkach, których były setki. Nawet pogoda tego dnia od świtu postanowiła, że przykryje Łomżę kremową kołdrą. W tych warunkach serca na dłoni znajdują się natychmiast, druga dłoń natomiast sięga do portfela, by wrzucić banknot lub monety do skarbonki na rzecz chorego na SMA chłopca. Siódemkowe ręce (a właściwie serca – znowu to skojarzenie) wrzucały tak skutecznie, że w kilka godzin nawrzucały ponad 4500zł. Choć do 9 potrzebnych milionów to jeszcze daleko, ale jak mówi porzekadło: „Do grosza grosz, zawsze to już coś”. Dziękujemy wszystkim darczyńcom. Trzymaj się, Filip. Gdy już wyzdrowiejesz, zapraszamy do Siódemki na ciastka.
Tekst: Kamil Konopka
Foto: Piotr Koczyński (kl.7e)